statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Sikający York

16.01.2009

Dzisiaj rano zadzwoniła Pani właścicielka Yorka. Opowiedziała coś takiego:

„Mam Yorka suczkę 6 miesięcy. Zawsze chciałam mieć małego psa, takiego do przytulania i pieszczenia. Sara jest kochanym pieskiem, uwielbiam trzymać ją na rękach bawić się z nią i do niej gadać. Jednak od miesiąca ilekroć biorę ją na ręce, Sara popuszcza mocz. Zaczyna to być dla mnie bardzo krępujące. Już kilka razy nie wytrzymałam i skarciłam ją za obsikiwanie. To jednak nic nie dało. Co z tym zrobić?”

 

Odpowiedź

Powodów do takiego popuszczania moczu może być kilka. Po pierwsze radziłbym niezwłocznie zasięgnąć konsultacji weterynaryjnej. Być może nietrzymanie moczu jest jakąś niedyspozycją zdrowotną związaną z funkcjonowaniem pęcherza lub całego układu moczowego. Zdecydowanie Sara wymaga przebadania przez weterynarza. Proszę też zwrócić uwagę na sposób podnoszenia Sary. Małe psy podobnie jak szczeniaki należy podnosić wsuwając jedną rękę w okolice mostka, a druga ręka powinna posłużyć jako siodełko, na którym sadzamy pupę psa. Nie wolno chwytać psa za brzuch i w taki sposób go podnosić. To właśnie może spowodować ucisk na pęcherz moczowy i niekontrolowane sikanie. Czasami może sprowokować odruch wymiotny. Wreszcie popuszczanie moczu może być reakcją na stres i sposobem rozładowania reakcji lękowych. Radziłbym się przyjrzeć czy nie nazbyt ekspresyjnie podchodzi Pani do Sary, czy Wasze zabawy nie są zbyt gwałtowne. Sara może popuszczać mocz zarówno okazując nadmierne zadowolenie jak i może być to reakcja lękowa. Myślę, że warto by było gdybyście po wizycie u weterynarza spotkali się na konsultacji u behawiorysty. Jeszcze jedno, bardzo proszę nie karcić psa, to do niczego dobrego nie prowadzi.

sobota, 17 stycznia 2009, r.drozda